Unoszenie podstawy szyi







Kiedy mówi się o zebraniu wymienia się takie jego elementy jak podstawiony zad, tylne nogi ugięte w stawach, lekki przód, zaokrąglona szyja, wyniesiona wysoko potylica. Czasami wspomina się też o uniesieniu w łopatkach lub uniesionym kłębie i te dwa określenia są chyba najbliżej jednej z najistotniejszych kwestii w temacie zebrania - uniesienia szyi w podstawie.




Amor galopujący z pięknie uniesioną w podstawie szyją (właścicielka Amora i autorka zdjęcia - Ewa Polak)

Ten niezwykle ważny aspekt jest chyba najczęściej pomijanym w treningu, z wielką szkodą dla koni i dla jakości ostatecznego efektu takiego szkolenia. Zebranie nigdy nie może być pełne, jeśli szyja konia nie jest uniesiona w podstawie. Koń nie może unieść szyi w podstawie, kiedy jest napędzany na zamkniętą rękę!



Podstawa szyi znajduje się w okolicach stawu pomiędzy ostatnim kręgiem szyjnym a pierwszym piersiowym (C7 i T1). Ma zdolność do obniżania się, zapadania i odwrotnie - do unoszenia się i uwypuklania. Niewłaściwy trening będzie powodował u konia zapadanie się podstawy, a poprawny wykształci mięśnie odpowiedzialne za jej unoszenie i odblokuje te, które wstrzymują ten proces od góry.



Mięśnie, które unoszą podstawę szyi to mięśnie pochyły i długi szyi - scalenus i longus colli. Scalenus przyczepiony jest między pierwszym (czasem drugim, a nawet trzecim) żebrem a C4, C5, C6 i C7. Longus colli natomiast rozpięty jest między C4 a T8.

Mięśnie te są umiejscowione tak, że tworzą coś w rodzaju hamaku. Żeby zwizualizować sobie ich działanie można wyobrazić sobie co stałoby się z człowiekiem leżącym na hamaku gdyby ktoś nagle pociągnął za jego dwa końce. Skurcz tych mięśni działa w podobny sposób na podstawę szyi. Działanie mięśnia pochyłego i długiego szyi wspomagane jest przez przednią, górną część mięśnia najdłuższego grzbietu – mięśnie kolcowy (spinalis) i półkolcowy (semispinalis). [Więcej o tych mięśniach - tutaj.]



Żeby zapobiec zapadaniu się podstawy szyi należy trenować konia z rozluźnioną górną linią. Mięśnie nadkręgowe szyi, jeśli są napięte, blokują działanie mięśni podkręgowych szyi - scalenusa i longusa colli, dlatego też powinno się sprawić by odpuściły a głowa konia opadła do przodu i w dół. Kiedy mięśnie podkręgowe wzmocnią się, a stanie się tak w wyniku właściwego treningu, głowa i szyja będą mogły zacząć stopniowo podnosić się, bez zapadnięcia w podstawie.



Żeby szyja i głowa mogły się swobodnie obniżyć muszą stać się dwie rzeczy - mięśnie nadkręgowe trzymające szyję w górze muszą odpuścić, a wtedy głowa, zgodnie z siłą grawitacji, opadnie sama w dół. O ile druga rzecz wynika z praw fizyki, o tyle pierwsza musi zostać zaaranżowana przez jeźdźca. Żeby mięśnie szyi mogły odpuścić musi rozluźnić się cała górna linia - od pyska i potylicy poczynając, poprzez grzbiet (którego mięśnie sięgają daleko wzdłuż szyi) a kończąc przy piętkach tylnych kończyn.




1 komentarz: