Rozgrzewka

Idea.

Rozgrzewka ma za zadanie przygotować organizm konia do mającego nastąpić treningu - koń ma się rozgrzać, rozciągnąć, rozluźnić, uspokoić, skoncentrować i zmobilizować do pracy. Dopiero wtedy można przejść do zaplanowanych ćwiczeń.

Większość jeźdźców nauczona jest, że wystarczy 10 minut stępa na długiej wodzy, rozkłusowanie konia na kontakcie i można zaczynać. To nawyk ze szkółki, wzmocniony na kiepsko prowadzonych treningach. A rozgrzewka powinna trwać tak długo jak to konieczne, nawet gdyby miało to oznaczać skończenie jazdy zanim zacznie się właściwą pracę.

Warto potraktować rozgrzewkę jako taką jazdę testową, sprawdzić czy wszystkie śrubki są odpowiednio dokręcone zanim ruszy się do boju. To bezpieczniejsze, zarówno dla jeźdźca jak i dla konia - sprawdzić czy wszystko gra zanim pojedzie się na szereg lub przejdzie się do ćwiczeń w zebraniu. I nie chodzi tylko o mięśnie, ale też o wprowadzenie się w odpowiedni nastrój albo zrezygnowanie z treningu jeśli okaże się, że któraś ze stron tak naprawdę wcale nie ma na niego ochoty.

Fizjologia.

Fizjologicznie rzecz ujmując, rozgrzewka to rozgrzanie mięśni, ścięgien i stawów przed wysiłkiem, co ma zapobiec ewentualnym przeciążeniom i kontuzjom i usprawnić funkcjonowanie aparatu ruchu, czyli uczynić trening bardziej efektywnym. Jak to działa?

Zwiększenie temperatury w mięśniach i ścięgnach sprawia, że stają się one mniej sztywne, a bardziej elastyczne (dzieje się tak nawet przy biernym rozgrzewaniu, np. przy użyciu solarium). Polega to na tym, że kolagen, z którego składają się włókna mięśniowe staje się rozciągliwszy gdy jest cieplej. Dzięki tej rozciągliwości poszczególne włókna mięśniowe staja się mniej podatne na rozrywanie, czyli mikrourazy, które są przyczyną bolesnych zakwasów. Dobrze wizualizuje ten problem porównanie mięśni konia do plasteliny, która gdy jest zimna nie chce się rozciągać, a tylko łamie się i kruszy. Z mięśniami jest bardzo podobnie.

Tyle o zapobieganiu. Usprawnianie ruchu natomiast polega na tym, że rozgrzane mięśnie mają większą zdolność do silniejszego i szybszego kurczenia się - usprawniają się odruchy i generowane jest więcej siły. Ponadto rozgrzewka zwiększa krążenie krwi i usprawnia oddychanie. Jest to bardzo ważne, ponieważ lepsze oddychanie = więcej tlenu we krwi. Tlen z krwią dostaje się do mięśni, gdzie odgrywa bardzo ważną rolę - pomaga w spalaniu glukozy, która jest paliwem dla organizmu konia. W tym procesie spalania uwalnia się energia. W skrócie - lepsze oddychanie = więcej energii. A to z kolei oznacza lepszą wydolność, czyli koń może dłużej pracować bez zmęczenia.

Praktyka.

Rozgrzewka dzieli się na kilka etapów, dlatego dobrze jest ją wcześniej zaplanować, zwłaszcza jeśli ma się w planach specjalistyczny trening:

1. Wstęp do rozgrzewki - pobudzanie krążenia, wstępne rozgrzanie mięśni, ścięgien i stawów, czyli np. aktywny stęp z obniżoną głową, i w takiej samej pozycji lekki kłus anglezowany po liniach prostych i łagodnych łukach.

2. Przygotowanie do wysiłku tych partii mięśni, które będą wykonywać zwiększony wysiłek, np. jeśli planujemy skoki dobrze jest poćwiczyć wcześniej na drągach lub cavaletti, a jeśli dodatkowo mamy zamiar lawirować między przeszkodami, dobrze będzie rozgrzać konia na kołach albo poćwiczyć łopatki.

3. Rozciąganie (tylko rozgrzane mięśnie!) - zwiększenie zakresu ruchu w stawach, poprawienie koordynacji i równowagi, zwiększenie ukrwienia i uelastycznienie mięśni, wzmocnienie ścięgien, czyli np. poszerzanie i skracanie wykroku, rozciąganie i skracanie sylwetki, skoki przez niskie, szerokie przeszkody.

2 komentarze:

  1. Bardzo fajny artykuł :)
    Chcę się tylko spytać: kto potrzebuję bardziej rozgrzewki przed treningiem? Koń czy jeździec?

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, Koniaro. Im starszy jeździec i im starszy koń, tym bardziej potrzebują rozgrzewki. Jak byłam młodziutka to nie potrzebowałam rozgrzewki, teraz jeździ mi się o niebo lepiej, jak się trochę poruszam przed jazdą (i w ogóle, jak znajduję czas na dbanie o giętkość i siłę właściwych mięśni). Mój stary koń potrzebuje co najmniej pół godziny rozgrzewki, żeby mógł zacząć normalnie pracować. Młodszemu czasami wystarczy 5 minut. Tak więc - wszystko zależy od wieku i kondycji :) I często też od dnia.

    OdpowiedzUsuń