Mechanika grzbietu konia, cz. II









WSTĘP - NA CZYM POLEGA PRACA MIĘŚNI SZKIELETOWYCH?

Otóż praca mięśni szkieletowych polega na naprzemiennym kurczeniu się i rozluźnianiu. Włókna mięśniowe kurczą się - mięsień się skraca, rozluźniają się - mięsień wraca do normalnej postaci. Mięśnie te mają swoje przyczepy - początkowy i końcowy, co oznacza, że są na początku i końcu przyczepione do kości. Skurcz mięśnia zbliża te dwie kości do siebie.

Mięśnie mają zdolność tylko do pociągania kości w wyniku skurczu (nie mogą ich popychać), dlatego każdy ruch musi być równoważony przez działanie mięśnia - antagonisty (np. zginacz musi mieć swój antagonistyczny prostownik).

Wzmacnianie mięśni polega m.in. na stymulowaniu ich do częstych skurczów, co pozwala im rozbudować się i skrócić.

ZAOKRĄGLANIE GRZBIETU



Zaokrąglenie grzbietu ma w jeździectwie wielkie znaczenie. Tylko zaokrąglony grzbiet może z lekkością i bez narażenia na kontuzje nieść na sobie ciężar jeźdźca.

Mięsień najdłuższy grzbietu, największy mięsień w ciele konia, przyczepiony jest z jednej strony do miednicy, niemal na całej jej szerokości, a następnie biegnie wzdłuż kręgosłupa, przyczepiając się do trzech ostatnich kręgów szyjnych (C4 - C7). Zatem skurcz tego mięśnia przybliży do siebie górną część miednicy i dolną część szyi, powodując w rezultacie skrócenie górnej linii i zapadnięcie się grzbietu.

Zaokrąglenie grzbietu odbywa się wtedy, gdy to dolna (nie górna!) część miednicy zbliża się ku przodowi. Jednoczesne uniesienie podstawy szyi powoduje, że cały grzbiet unosi się i może nieść ciężar jeźdźca, nie zapadając się i nie zużywając.

Żeby jednak to było możliwe, muszą zajść dwie rzeczy.

UAKTYWNIENIE MIĘŚNI UNOSZĄCYCH GRZBIET OD SPODU



Mięśnie, które aktywnie uczestniczą w unoszeniu grzbietu poprzyczepiane są do kręgosłupa, żeber, miednicy i mostka. Są to mięśnie leżące POD linią kręgosłupa:
  • PROSTY BRZUCHA (rectus abdonimus): początek - kość łonowa (spód kości miedniczej), koniec - żebra (z wyjątkiem pierwszych trzech) oraz 4 tylne kości mostka.
Grupa mięśni biodrowo-lędźwiowych (iliopsoas complex):
  • BIODROWY (iliacus): początek - wewnętrzna strona kości biodrowej, koniec - krętarz mniejszy kości udowej.
  • LĘDŹWIOWY MNIEJSZY (psoas minor): początek - pierwsze 4 do 5 kręgów lędźwiowych i 3 ostatnie kręgi piersiowe, koniec - kość biodrowa.
  • LĘDŹWIOWY WIĘKSZY (psoas major): poczatek - kręgi lędźwowe i 2 ostatnie żebra, koniec - krętarz mniejszy kości udowej.
Grupa mięśni odpowiedzialnych za unoszenie podstawy szyi:
  • POCHYŁY (scalenus): początek - pierwsze żebro, koniec - wyrostki poprzeczne kręgów szyjnych C4-C7.
  • DŁUGI SZYI (longus colli): początek - kręgi szyjne, koniec - pierwsze 5 lub 6 kręgów piersiowych.
Proces aktywnego unoszenia grzbietu wygląda następująco: mięsień prosty brzucha i mięśnie biodrowo-lędźwiowe kurczą się - dół miednicy przyciągnięty zostaje w stronę mostka. Następuje zgięcie w stawie lędźwiowo-krzyżowym, a co za tym idzie - "podwinięcie" miednicy, czyli zaangażowanie zadu. Powoduje to, w reakcji łańcuchowej, uwypuklenie się środkowej części grzbietu konia - części lędźwiowej i piersiowej (ten sam proces, w wersji statycznej, można zaobserwować podczas gdy koń oddaje mocz). Ciężar zostaje przeniesiony na zad, a przód staje się lekki.
Jednocześnie kurczą się mięśnie pochyły i długi szyi, powodując wyprostowanie i wydłużenie szyi oraz uniesienie jej podstawy. Ich antagonistami (niwelują ich działanie) są większe i silniejsze mięśnie nadkręgowe szyi - równoległoboczny i czworoboczny, dlatego nie mogą one być spięte.

Lubię myśleć o tym mechanizmie jak o papierowej harmonijce - jeśli złożyć ją u dołu, góra otworzy się w zaokrąglony wachlarz.


UWOLNIENIE MIĘŚNI GÓRNEJ LINII

Żeby zaokrąglenie grzbietu było możliwe, mięśnie górnej linii muszą być rozluźnione. Usztywnienie grzbietu (tudzież trwałe wzmocnienie i skrócenie jego mięśni) przy jednoczesnym skurczu mięśni mających go unieść, spowoduje tylko niepotrzebne, silne napięcie. Żeby "wachlarz mógł się otworzyć" jego górna część nie może być zablokowana. Odpuścić muszą mięśnie - najdłuższy grzbietu, równoległoboczny szyi oraz czworoboczny, blokujące słabsze mięśnie leżące pod linią kręgosłupa. Tylko wtedy będą mogły efektywnie pracować, a grzbiet będzie mógł się uwypuklić.

Jak wspomniałam wcześniej - praca mięśni polega na ich kurczeniu się, skracaniu. Tak więc pracujące mięśnie grzbietu będą "wpychały" kręgosłup konia do środka, nie pozwalając mu się zaokrąglić. Praca nad końskim grzbietem nie powinna polegać zatem na takim ustawieniu konia, by mięśnie jego grzbietu pracowały i wzmacniały się (a więc kurczyły i skracały), a na rozluźnianiu tych mięśni, tak by grzbiet swobodnie się kołysał, a właściwe mięśnie mogły kurcząc się podnosić grzbiet od spodu.

Napięcie mięśni grzbietu ma jeszcze jeden bardzo istotny mankament.
"Ćwiczenia i patenty, których bezpośrednim celem jest rozwój mięśni grzbietu, przyczyniają się w rzeczywistości do złamania jego linii, z wgłębieniami lub ostrymi kątami na jej przebiegu, lub też do rozwoju grzbietu w zapadnięty, sztywny, zwarty twór z mięśniami o konsystencji tkaniny. (...) Taki właśnie jest efekt nadmiernego napięcia, lub też ciągłego napięcia, tych mięśni - duszenie się (za mała ilość tlenu) i głodowanie (za mało gotowej do spalania glukozy) [mięśni grzbietu]. Wynika to z tego, że skurcz jakiegokolwiek mięśnia powoduje blokowanie napływu krwi ze składnikami odżywczymi, takimi jak tlen czy glukoza, przez cały czas trwania tego skurczu." dr Deb Bennet
Jeśli pozwoli się na neutralny tonus i swobodną cyrkulację krwi w grzbiecie, jego mięśnie będą mogły prawidłowo funkcjonować i w rezultacie dobrego odżywienia staną się grubsze. Grzbiet nabierze pełnego kształtu i 'miękkiego' wyglądu - można to osiągnąć jedynie poprzez krótkie ćwiczenia gimnastyczne poprzedzone i zakończone rozluźnieniem, tak by mięśnie cały czas mogły "oddychać".


3 komentarze:

  1. A pan Spartakus ma już zapadnięty grzbiet, czy tylko podstawę szyi?
    http://flic.kr/p/9UWgwa

    To moje zdjęcie i wydarzenie publiczne, więc można komentować do woli.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z panem Spartakusem wszystko jest nie tak, bo jest strasznie spięty i nabuzowany energią, a więc to niemożliwe, żeby miał okrągły grzbiet i szyję w łuk. Te konie mają tak wyćwiczone mięśnie brzucha, że gdyby tylko pozwolić im na luz psychiczny to mogłyby nosić swoich jeźdźców na kocich grzbietach bez żadnego wysiłku :) Z tym, że rozluźniony koń, w którym gra pozytywna melodia, raczej nie będzie efektywnie zapierniczał do mety.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bo jeźdźcy tylko wtedy potrafią się rozluźnić, kiedy ich ktoś prowadzi na sznurku ;)
    http://flic.kr/p/9UUxxr
    Ale jednak, ten Remiks wydaje mi się całkiem ładnie zaokrąglony w szyi, przynajmniej w porównaniu z innymi, a z tego co pamiętam chwilę wcześniej też próbował wskoczyć na drzewo. No i przyleciał drugi! ;)

    OdpowiedzUsuń